Od kilku lat jestem posiadaczką dwóch zbiorników o pojemności 50 i 200 litrów. Od pewnego czasu nurtuje mnie pewien problem z czarnym osadem na sztucznych roślinkach. Posiadam kilka takich. Co to za osad i jak sobie z nim radzić?
Serdecznie pozdrawiam.
Czytelniczka Ewa akwarystka.

glonyCzarny osad pokrywający sztuczne rośliny to najprawdopodobniej glony pędzelkowate zwane przez akwarystów „krasnorostami” lub sinice określane też mianem cyjanobakterii. „Krasnorosty” mają postać charakterystycznych, pędzelkowatych tworów porastających liście roślin (tak sztucznych jak i tych prawdziwych), kamienie i inne elementy dekoracyjne, a w skrajnym przypadku nawet szyby. Mają one ciemną, niemal czarną barwę z lekko granatowym odcieniem oraz osiągają wysokość 5-20 mm (niektórzy akwaryści dzielą je na „krótkie” i „długie”). Preferują silny prąd wody, dlatego szczególnie obficie porastają okolice dysz wylotowych filtrów (również same dysze). Przyczyny ich powstawania to zbyt duża ilość produktów przemiany materii w wodzie oraz duża ilość rozpuszczonych w niej soli (wysoka twardość wody) oraz podwyższone pH (zasadowy odczyn wody). Ponieważ zadowalają się średnią ilością światła, mogą występować nawet w umiarkowanie oświetlonych zbiornikach.

glonySinice z kolei mają postać kleistego, filcowatego nalotu spowijającego podłoże, dekoracje i liście roślin. W zależności od gatunku sprawcy może on mieć barwę od niemal czarnej, przez niebieskozieloną, szarawą do fioletowoczerwonej (zwłaszcza w akwariach morskich). Główną przyczyną ich pojawiania się w akwarium jest nadmiar produktów przemiany materii i substancji organicznych w wodzie powstały na skutek przegęszczenia ryb, zbyt obfitego karmienia szczególnie sztucznymi pokarmami oraz zaniechania wykonywania podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych.

glonyZarówno „krasnorosty” jak i sinice można usuwać ze sztucznych roślin mechanicznie płucząc je pod strumieniem bieżącej wody i szorując delikatną szczoteczką. Jest to jednak tylko działanie doraźne – należy zdiagnozować przyczyny ich powstawania i wyeliminować je – w ten sposób problem sam się rozwiąże. W przypadku wymienionych szkodników powinny pomóc regularne, obfite podmiany wody w akwarium nawet do 40% tygodniowo, zainstalowanie wydajnego filtra biologicznego usuwającego z wody nadmiar produktów przemiany materii ryb, zmniejszenie obsady zbiornika (zwłaszcza jeśli akwarium jest przerybione) oraz ograniczenie karmienia ryb tak, aby w akwarium nie pozostawały nie dojedzone resztki pokarmu. W przypadku „krasnorostów” pomocne będzie również obniżenie twardości wody (np. poprzez dolewkę wody destylowanej lub demineralizowanej lub przepuszczenie wody kranowej przez tzw. wymieniacz jonowy) oraz jej zakwaszenie przy użyciu któregoś z dostępnych na rynku środków (najlepiej nie zawierającego kwasu ortofosforowego który stanowi „pożywkę” dla glonów) lub stosując jeden z „domowych” sposobów (np. moczenie w wodzie zeszłorocznych szyszeczek olchy, wrzucenie do akwarium nieco suchych liści dębowych lub bukowych lub dołożenie więcej kawałków drewna i korzeni).glony