Wakacje tuż, tuż, czyli akwarium bez opieki

Już za kilka dni rozlegnie się ostatni szkolny dzwonek, zakończą się zajęcia na uczelniach, zaś w pracy nastanie sezon urlopów. Gremialnie ruszymy wtedy na zasłużony odpoczynek, rozjeżdżając się na cztery strony świata. Dla wielu akwarystów poważnym problemem staje się wtedy kwestia opieki nad ukochanym zbiornikiem podczas ich nieobecności w domu. Tymczasem w większości przypadków nie ma się czym martwić – nasze rybki doskonale poradzą sobie bez nas, pod warunkiem jednak, że odpowiednio je do tego przygotujemy…

Pod opieką cioci…

Wyjeżdżając na wakacje, bardzo często robimy z akwarium dokładnie to samo, co z „kwiatkami” doniczkowymi, polecając je opiece przysłowiowej „cioci” lub innego członka rodziny, sąsiadowi albo po prostu znajomym, którzy w założeniu mają „wpaść” raz na kilka dni i o wszystko zadbać. Tutaj jednak pojawia się pewien problem: podlewać rośliny doniczkowe potrafi w zasadzie każdy (no, prawie każdy – sam kiedyś „utopiłem” ukochaną jukkę mojej bratowej, od tego czasu, nie wiedzieć czemu, nie pozwala mi już podlewać „kwiatków” podczas jej nieobecności), zaś prawidłowa opieka nad akwarium wymaga pewnej wiedzy, którą nabyć można jedynie w praktyce. Bardzo często, po powrocie, w miejsce naszego starannie wypielęgnowanego zbiornika zastajemy śmierdzące bajoro z dwucentymetrową warstwą pokarmu pływającą po powierzchni wody i gnijącą na dnie, obrośnięte pięknie wybujałymi, wszechobecnymi glonami oraz życzliwie uśmiechniętą „ciocię” dumną z tego, że tak dobrze karmiła rybki, które były przecież „takie głodne”… Dlatego, jeśli nie mamy pod ręką znajomego sprawdzonego akwarysty który mógłby zastąpić nas w opiece nad akwarium, uważam, że lepiej pozostawić je na czas wyjazdu całkowicie bez opieki, niż narazić na konsekwencje wynikające z obcowania z niczego nie rozumiejącym laikiem, nawet, jeśli ten ostatni będzie działać w jak najlepszej wierze. Zanim to jednak nastąpi, zbiornik należy odpowiednio przygotować.brudne akwartium

Na co zwrócić uwagę? – 1. Karmienie

Większość akwarystów mających przed sobą perspektywę pozostawienia akwarium bez opieki najbardziej niepokoi się kwestią karmienia rybek, a raczej jego brakiem. Tymczasem, jest to najmniejszy problem. Jeśli nie posiadamy narybku wymagającego regularnego częstego dokarmiania, zaś nasza nieobecność nie potrwa dłużej niż 2 tygodnie, najlepiej po prostu zrezygnować z karmienia. Rybom na pewno nic się nie stanie – pamiętajmy, że w naturze nie zawsze są one w stanie zdobyć pokarm i ich organizmy są po prostu przyzwyczajone do dłuższych okresów głodu. Co więcej, taki przymusowy „post” może im wyjść tylko na dobre, zwłaszcza, jeśli mimowolnie popełnialiśmy drobne „grzeszki” dietetyczne, zbyt często karmiąc naszych podopiecznych ciężkostrawnymi, kalorycznymi pokarmami, takimi jak np. mięso wołowe, rureczniki, doniczkowce czy larwy ochotki. Po powrocie nasze rybki powitają nas może nieco szczuplejsze, ale zdrowsze, w dobrej kondycji, z oczyszczonymi przewodami pokarmowymi i organizmami odtrutymi z nadmiaru odłożonych w nich toksyn.

Jeśli mimo wszystko wzdragamy się przed tak „drastycznym” środkiem jak całkowita dieta, mamy do wyboru dwie możliwości. Pierwszą z nich jest zastosowanie tzw. pokarmu wakacyjnego. Ma on postać specjalnie wypreparowanych kostek służących do wrzucania bezpośrednio do akwarium. Po wrzuceniu do wody powoli się rozpuszcza, uwalniając stopniowo składniki pokarmowe. Przed użyciem należy dokładnie zapoznać się z instrukcją zamieszczoną na opakowaniu i wyliczyć na jej podstawie odpowiednie dawkowanie. Niestety, pokarmy takie trudno uznać za pełnowartościowe, poza tym mogą one dość znacznie zanieczyszczać wodę, dlatego osobiście zalecałbym ich stosowanie jedynie w przypadku bardzo długiej nieobecności (trzy tygodnie i więcej) i to w ilościach nieco mniejszych niż zalecane.

chłodziarka akwariowa

Inną, całkiem niezłą metodą jest zainstalowanie w akwarium karmnika automatycznego. Urządzenie to ma postać podajnika do pokarmu suchego, zintegrowanego z mechanizmem zegarowym regularnie aplikującym do akwarium w ustalonych odstępach czasowych starannie odmierzone dawki karmy. Oczywiście precyzja i niezawodność jego działania zależą w dużej mierze od staranności wykonania. Dlatego, jeśli chcemy aby nasz karmnik funkcjonował prawidłowo, najlepiej zdecydować się na nieco droższe, ale sprawdzone urządzenie markowej firmy. Nie bez znaczenia pozostaje też rodzaj pokarmu, którym wypełnimy nasz karmnik. Ponieważ jednostajny pokarm nawet najlepszego producenta może posiadać pewne, trudne nieraz do zauważenia niedobory oraz po prostu „przejada się” rybom, sugerowałbym sporządzenie mieszanki kilku różnych pokarmów zapewniających mieszkańcom akwarium urozmaicenie i podtrzymujących ich chęć do żerowania.

Najpoważniejsze problemy z wyżywieniem dotyczą narybku, który wymaga regularnego karmienia i nie znosi dłuższej głodówki. W zasadzie jedynym wyjściem jest poproszenie o pomoc innego, zaprzyjaźnionego akwarysty i, w razie potrzeby, zawiezienie do niego akwarium z młodymi. Wystarczy wtedy poinstruować opiekuna, czym dotąd karmiliśmy narybek, pozostawić mu zapas pokarmu i z czystym sumieniem udać się na zasłużony urlop.karmik automatyczny

Na co zwrócić uwagę? – 2. Filtracja i napowietrzanie

Znacznie poważniejszym problemem niż karmienie ryb jest zapewnienie im podczas naszej nieobecności stałej filtracji i wystarczającego natlenienia wody. Obecnie większość akwarystów filtruje i napowietrza wodę za pomocą jednego urządzenia. Jego awaria w czasie naszej dłuższej nieobecności może mieć tragiczne skutki dla wszystkich mieszkańców zbiornika. Dlatego też przed wyjazdem lepiej się odpowiednio zabezpieczyć. Urządzenie filtrujące powinno być starannie oczyszczone, ze szczególnym uwzględnieniem wirnika i jego komory, tak aby do minimum ograniczyć prawdopodobieństwo jego zatrzymania. Niestety, w razie chwilowego wyłączenia prądu (np. podczas burzy) nawet najlepszy filtr uznanego producenta może się „zawiesić” i nie włączyć się ponownie. Dlatego, jeśli w naszym akwarium pracuje tylko jeden filtr, na czas wyjazdu dobrze jest zainstalować urządzenie dodatkowe, choćby tani i niewielki filtr wewnętrzny, który, w razie awarii filtra głównego, może uchronić mieszkańców zbiornika przed katastrofą, zapewniając im ruch wody i jej natlenienie. Z tego samego powodu dobrze jest również zainstalować napowietrzacz – nawet najprostszy „brzęczyk” z kawałkiem rurki zakończonym najzwyklejszą kostką napowietrzającą stanowić będzie doskonałe zabezpieczenie, zwłaszcza jeśli hodujemy ryby tlenolubne, takie jak np. afrykańskie pyszczaki. Należy tylko pamiętać, aby brzęczyk był ustawiony zawsze powyżej poziomu wody w akwarium (np. na pokrywie akwariowej). W przeciwnym razie w przypadku wspomnianego już chwilowego wyłączenia prądu woda może łatwo ulec zassaniu do rurki i, w konsekwencji, w całości znaleźć się na dywanie! To nie są żarty – jednemu z moich znajomych coś takiego się przytrafiło – zawartość 54-litrowego akwarium wyciekła podczas jego nieobecności na podłogę… Straty wynikające z remontu parkietu, „spięcia” w instalacji elektrycznej oraz zalania mieszkania sąsiadów z dołu wycenił na kilkanaście tysięcy złotych! Dlatego właśnie lepiej pamiętać o tym, błahym, zdawałoby się, szczególe. Innym rodzajem zabezpieczenia brzęczyka jest zamontowanie na rurce tzw. zaworu zwrotnego. To tanie (ok. 8 zł) urządzenie uniemożliwia wodzie cofnięcie się w dół rurki i po jego zainstalowaniu możemy być spokojni o stan naszej podłogi.karmik automatyczny

Na co zwrócić uwagę? – 3. Oświetlenie

Kolejnym, na szczęście niewielkim problemem jest kwestia zapewnienia odpowiedniego oświetlenia akwarium na czas naszej nieobecności. Aby zbiornik był oświetlany regularnie 10-12 godzin na dobę, wystarczy zakupić zwyczajny włącznik czasowy. Urządzenie to jest dostępne w każdym supermarkecie i kosztuje zaledwie ok. 10 zł. W handlu znajdują się urządzenia z podziałką dobową i tygodniową. Do celów akwarystycznych zdecydowanie lepiej nadają się te pierwsze, są bowiem dużo bardziej precyzyjne.

W ostateczności o włączanie i wyłączanie oświetlenia w akwarium można też poprosić sąsiada, czy inną osobę, która będzie opiekować się mieszkaniem podczas naszej nieobecności. W przeciwieństwie do karmienia ryb nie są to czynności zbytnio skomplikowane ani wymagające większej wiedzy i poradzi sobie z nimi każdy, nawet całkowity akwarystyczny laik.thernostab fnt 01812

Na co zwrócić uwagę? – 4. Temperatura wody

Znacznie poważniejszym niż oświetlenie problemem może stać się kwestia utrzymania odpowiedniej temperatury wody w akwarium. Podczas letnich wyjazdów przechłodzenie zbiornika raczej nam nie grozi. Zresztą do podgrzania wody wystarczy zwykła grzałka z termostatem lub podpięta do termoregulatora. Jeśli nie hodujemy wyjątkowo delikatnych ryb wymagających wysokich temperatur (np. paletki, „albumy”), radziłbym jednak wyłączyć grzałkę przed wyjazdem. W lato i tak jest ciepło, zaś wiele modeli grzałek wykazuje tendencje do awarii, zwłaszcza jeśli termostat w nich wbudowany opiera się wyłącznie na przełączniku bimetalicznym (przełącznik taki działa na zasadzie generacji łuku elektrycznego zwierającego styki grzałki; po pewnym czasie na stykach zaczyna osadzać się nalot, który może spowodować, że po kolejnym zwarciu skleją się one i grzałka zacznie nieprzerwanie podgrzewać wodę aż do „ugotowania” wszystkich mieszkańców akwarium). Grzałki z przełącznikiem elektronicznym są znacznie bezpieczniejsze. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest też podpięcie grzałki (nawet, jeśli posiada termostat) do dodatkowego termoregulatora zewnętrznego. Należy wtedy tylko pamiętać, aby temperatura zaprogramowana na termostacie była o ok. 2ºC wyższa niż na termoregulatorze, bowiem w przeciwnym razie ten ostatni po prostu nie będzie miał możliwości działania.Witold Perkowski

Biorąc pod uwagę kilka ostatnich lat (a także temperatury panujące w czasie obecnej wiosny), większym kłopotem podczas naszej nieobecności może być uchronienie akwarium przed przegrzaniem, zwłaszcza jeśli jest to zbiornik morski lub roślinny. Rozwiązaniem idealnym jest zainstalowanie chłodziarki akwariowej utrzymującej stały, zaprogramowany poziom temperatury wody. Niestety, jest to urządzenie kosztowne (800-1500 zł w zależności od rozmiarów akwarium). Jeśli nie możemy sobie pozwolić na taki wydatek, warto zapewnić choćby substytut chłodziarki. Może nim być zwykły biurowy wentylator ustawiony tuż przy akwarium i skierowany na jedną z jego szyb lub na sump (jeśli takowy posiadamy). Aby rozwiązać problem jego włączania i wyłączania wystarczy podłączyć go do termoregulatora dwuzakresowego (urządzenie takie jest już dostępne na rynku akwarystycznym), który będzie samoczynnie regulował jego pracę.

Oczywiście, problem chłodzenia akwarium nas nie dotyczy, jeśli pomieszczenie, w którym stoi zbiornik jest klimatyzowane. Jednak pozostawienie działającej klimatyzacji na okres naszej wielodniowej absencji jest rozwiązaniem stosunkowo kosztownym.

Przygotowania do wyjazdu – krok po kroku

Wiemy już, na jakie szczegóły należy zwrócić uwagę. Teraz zaś, krok po kroku, omówimy wszystkie niezbędne czynności, które należy wykonać, aby po powrocie z urlopu zastać nasz zbiornik czystym i zadbanym, zaś jego mieszkańców żywymi i zdrowymi.wyłączniki czasowy elektroniczny

  1. Podmiana wody i czyszczenie zbiornika – na 2-3 dni przed wyjazdem należy dokonać dużej, nieco większej niż zwykle podmiany wody w akwarium. Powinna ona wynosić nawet do 40% jego objętości. Jednocześnie bardzo dokładnie odmulamy dno, pamiętając o usunięciu nieczystości organicznych również spod korzeni, kamieni i innych elementów dekoracyjnych. Rozkładające się resztki zużywają zawarty w wodzie tlen, więc ich pozostawienie może stanowić potencjalne zagrożenie dla ryb.
  2. Usuwamy nadmiar roślin i ew. ryb – równolegle z podmianą wody i czyszczeniem dna należy usunąć ze zbiornika nadmiar roślin – tylko w ciągu dnia produkują one tlen, natomiast w ciągu nocy zużywają go na równi z rybami. Dlatego, w przypadku awarii urządzeń napowietrzających przy wysokiej temperaturze wody (im cieplejsza woda tym mniejsza jej zdolność do rozpuszczania tlenu) może dojść do zjawiska tzw. „nocnej przyduchy”, zwłaszcza jeśli zbiornik jest gęsto zarybiony. Z tego samego powodu przed wyjazdem warto pozbyć się ewentualnych nadwyżek ryb, ofiarowując je znajomym lub odnosząc do sklepu zoologicznego.
  3. Czyszczenie filtrów – równolegle z podmianą wody dokładnie czyścimy wszystkie urządzenia filtracyjne – nie należy robić tego ostatniego dnia tuż przed wyjazdem, bowiem nawet najlepszy filtr kubełkowy złożony w pośpiechu i bez należytej dokładności ma prawo się rozszczelnić (np. na skutek przycięcia uszczelki). Czyszcząc filtr 2-3 dni przed wyjazdem, pozostawiamy sobie czas na zauważenie i niezwłoczne naprawienie tego typu awarii. Pamiętajmy, aby wkłady biologiczne filtrów płukać wyłącznie w „brudnej” wodzie spuszczonej z akwarium! W razie potrzeby instalujemy również dodatkowy filtr oraz napowietrzacz.
  4. Oświetlenie i ogrzewanie – instalujemy wyłącznik czasowy oświetlenia oraz ew. automatyczny karmnik i urządzenie chłodzące wodę. Również lepiej wykonać to nieco wcześniej, 2-3 dni przed wyjazdem, tak aby mieć czas na przetestowanie ich działania.
  5. Ostatnie karmienie – jeśli rezygnujemy z automatycznego karmnika, bezpośrednio przed wyjazdem karmimy ryby zwykłą (!) ilością pokarmu lub wrzucamy kostki pokarmu „wakacyjnego”.
  6. Wyjeżdżamy na zasłużony urlop i dobrze wypoczywamy. ☺
  7. Po powrocie powtórnie podmieniamy wodę, czyścimy ścianki akwarium z glonów i rozpoczynamy karmienie ryb. Jeśli odbyły one dłuższą głodówkę pierwsze posiłki powinny być drobne i składać się wyłącznie z lekkostrawnych pokarmów, takich jak płatki roślinne, mrożona larwa wodzienia czy mrożony plankton. Z podawaniem „konkretnych” pokarmów, takich jak larwa ochotki czy rureczniki należy się wstrzymać przez 2-3 dni.

wyłączniki czasowy mechanicznyJestem głęboko przekonany, że stosując się do powyższych rad, możecie Państwo śmiało zostawić swój ukochany zbiornik bez opieki nawet na 2-3 tygodnie, zaś po powrocie zastaniecie swoje ryby zdrowe i… stęsknione za Waszym widokiem.

Witold Perkowski

Opublikowano drukiem w Magazynie Akwarium nr 7/2007 (63).