Zimno czy ciepło?

Każdy miłośnik akwarystyki doskonale zdaje sobie sprawę, jak ważne dla ryb jest zapewnienie w zbiorniku odpowiedniej temperatury. Poszczególne gatunki mają pod tym względem indywidualne wymagania, jednak dla każdego wyróżnić można temperaturę minimalną oraz temperaturę maksymalną wyznaczające zakres ich preferencji termicznych. Pomiędzy nimi znajduje się temperatura optymalna, która najbardziej odpowiada potrzebom danej ryby i w której funkcjonuje ona najsprawniej.carassius auratus

Szerokość zakresu preferencji termicznych może być bardzo różna, zależnie od gatunku ryby. Jeśli jest ona stosunkowo duża, mówimy, że ryba jest eurytermiczna. W przypadku małej szerokości zakresu preferencji mamy do czynienia z gatunkiem stenotermicznym. Do tych pierwszych należą gatunki strefy umiarkowanej. Klasycznym przykładem akwariowej ryby eurytermicznej jest pospolita „złota rybka”. W obrębie gatunku jest ona w stanie przeżyć zarówno w nie ogrzewanym stawie ogrodowym, w którym temperatura może spadać zimą pod lodem nawet do 4ºC, jak i w typowym akwarium wypełnionym wodą o temperaturze 27ºC (oczywiście dany osobnik posiada indywidualne upodobania wynikające z warunków, w jakich był dotąd hodowany i gwałtowna zmiana temperatury z pewnością nie wyszłaby mu na dobre).carassius auratus

Z kolei ryby stenotermiczne zamieszkują wody, w których roczne amplitudy temperatur są stosunkowo niewielkie, a więc morza arktyczne, podwodne jaskinie oraz wody tropikalne – jako przykład wymienić można płaszczki słodkowodne z rodziny Potamotrygonidae preferujące temperatury rzędu 24-28ºC i bardzo źle znoszące ich większe wahania. Niektóre gatunki ryb stenotermicznych są tak wrażliwe, że nawet minimalne odchylenie temperatury może spowodować ich śmierć. W 1882 r. w rejonie wybrzeży Ameryki Północnej zanotowano niespotykany przypadek śnięcia ryb z gatunku Lopholatilus chamaeleonticeps zamieszkującego zimne arktyczne wody. Ciała martwych ryb pokryły powierzchnię setek kilometrów kwadratowych oceanu. Okazało się, że silne sztormy spowodowały wyparcie ciepłych wód prądu zatokowego, co, w zetknięciu z zimnymi arktycznymi wodami, minimalnie podniosło ich temperaturę. Dla niebywale wrażliwych ryb skutek tego zjawiska okazał się fatalny.dallia pectoralis

Odrębną kwestią jest wysokość temperatury, w jakiej leży preferowany przez dany gatunek ryb zakres termiczny. Większość ryb żyjących w naszym klimacie oraz w wodach północnych to gatunki zimnolubne, czyli oligotermiczne. Najlepiej czują się one w wodzie, której temperatura nie przekracza 18ºC (jest to np. graniczna temperatura żerowania pstrąga – ryba ta ginie już w temperaturze 20-23ºC).garra sp.

Rekordy pod tym względem biją jednak niektóre gatunki z dalekiej Północy. Żyjąca w bagnistych jeziorach Alaski i Syberii niewielka rybka Dallia pectoralis potrafi przetrwać stan całkowitego zamrożenia (anabiozy) i, choć wydaje się to niebywałe, normalnie funkcjonować po rozmrożeniu. Opisano nawet przypadek psa, który, połknąwszy zamrożoną rybę tego gatunku, po chwili ją zwymiotował na skutek gwałtownych ruchów odtajałego w żołądku zwierzęcia.lopholatilus chamaeleonticeps

Niektóre gatunki ryb z kolei są politermiczne, czyli preferują wysokie temperatury. Wśród gatunków akwariowych można wymienić np. paletki i bojowniki. Ryby te bez przeszkód można pielęgnować w temperaturze 32ºC, a nawet więcej (wielu hodowców paletek posługuje się zresztą podwyższoną temperaturą jako skutecznym środkiem leczniczym, np. przeciwko pasożytom tych ryb). Na tym jednak nie koniec – niektóre gatunki ryb potrafiły skolonizować nawet gorące źródła, w których woda przekracza 35-40ºC!!!plaszczka

Przykładem mogą być karpiowate ryby z rodzaju Garra zamieszkujące gorące wody w Turcji oraz innych krajach Bliskiego Wschodu. Z wyglądu przypominają one nieco naszego rodzimego kiełbia. Warto zaznaczyć, że, ze względu na niewielkie zasoby pokarmowe gorących zbiorników wodnych, nauczyły się one wykorzystywać zupełnie nietypowe źródła pożywienia. Niektóre z nich odżywiają się np. złuszczającym się naskórkiem ssaków zażywających gorących kąpieli. Lekarze wykorzystują je nawet do leczenia uciążliwych chorób skórnych u ludzi, takich jak np. łuszczyca. Co więcej, podobno terapia taka przynosi znacznie lepsze efekty od wielu tradycyjnych środków farmakologicznych (ws).symphysodon aequifasciatus