Jacek Kowalewski

Chłodzenie wody w akwarium

Wraz z latem w domach akwarystów pojawiają się wakacyjne problemy. Poza tym, że sen nam spędza z oczu dylemat, kto będzie karmił nasze zwierzęta podczas naszego pobytu nad morzem czy w górach, musimy wziąć pod uwagę i taką okoliczność, że będą upały i to nie tylko tam, gdzie się wybieramy, ale również w miejscu, gdzie mieszkamy na stałe.

Z karmieniem ryb łatwo sobie poradzić, zwłaszcza, że nasz wyjazd to świetna okazja do przeprowadzenia naszym podopiecznym zdrowotnej kilkudniowej głodówki. W rodzinie czy wśród przyjaciół nie jest trudno znaleźć kogoś, kto zechce raz na kilka dni nakarmić nasze rybki. Gorzej, jeśli będzie się nad nimi litościwie pochylał, dając zbyt dużo jedzenia. Ale o skutkach przekarmiania ryb możemy poinformować tymczasowego opiekuna akwarium i to powinno wystarczyć. Z rybkami nie trzeba chodzić na spacery ani czyścić im kuwety, więc życzliwy i chętny się znajdzie.

O wiele poważniejszym problemem mogą być zbyt wysokie temperatury prowadzące do śnięć obsady akwarium. Jest to szczególnie ważne dla tych gatunków ryb czy krewetek, które mają niską tolerancję na podwyższone temperatury wody. Chłodzenie wody w akwarium

Jak zapobiegać przegrzaniu wody?

Zacznę od sposobów, w moim przekonaniu, najlepszych. No cóż … pewnie wielu zaraz będzie oponować, że rozwiązanie bardzo kosztowne i w ogóle poza naszym zasięgiem. Różnie to może wyglądać, jak się sprawom przyjrzeć z bliska, i czasem właśnie te sposoby, które w pierwszej chwili wydają się nam drogie, w ostatecznym rozrachunku wcale takie kosztowne nie są. Klimatyzacja – to sposób na obniżenie temperatury całego pomieszczenia. Przynosi korzyść przede wszystkim mieszkańcom domu, a w drugiej kolejności, zwierzętom akwariowym. Wcale nie musi być włączona ciągle i bardzo obciążać naszej kieszeni. Włączana w dni naprawdę upalne klimatyzacja nowoczesna, energooszczędna, z odpowiednimi czujnikami, zapewni komfort zarówno nam, jak i naszym akwariowym podopiecznym. Oczywiście nie zalecam tego rozwiązania jako sposobu na obniżenie temperatury wody akwariowej, a raczej podaję go jako przykład komfortowej sytuacji związanej ze stylem i jednak podnoszącymi się standardami życia człowieka.Chłodzenie wody w akwariach

Kolejny kosztowny sposób – chłodziarka akwarystyczna. To rozwiązanie zapewnia prawdziwy komfort, zwłaszcza, że obecnie można nabyć urządzenia o wysoce zautomatyzowane, zapewniające precyzyjny pomiar i utrzymanie stałej temperatury. Rozwiązanie może nas kosztować od 1 300 zł w górę (na polskim rynku do tych najbardziej kosztowych należy sprzęt o wartości ok. 8 000 zł). Chłodziarki średniej klasy są obecnie bardzo ciche, pracują bez zakłóceń, mają nowoczesny, ładny wygląd i nieduże wymiary. Powinny być eksploatowane tak, jak nakazuje instrukcja producenta (np. ustawienie na otwartej przestrzeni, tak aby nie dławić wlotu powietrza, czyszczenie i wymiana filtrów itp.). W moim przekonaniu podstawową wadą tego rozwiązania jest fakt, że mogą utrzymać wodę o temperaturze na zadanym poziomie tylko w jednym zbiorniku. A przecież wiemy jak łatwo, w przypadku pasji takiej jak akwarystyka, o rozmnożenie akwariów domowych. I, o ile możemy przez czas jakiś odłożyć na taki zakup, to już dwa i więcej takich wydatków… – wróć do pierwszego rozwiązania.

Przy okazji tematu chłodziarki nadmienię tylko, że są tacy domorośli majsterkowicze, którzy sami budują konstrukcje chłodziarek z zastosowaniem modułu Peltiera. Temat jest mi zupełnie obcy i znam go jedynie ze słyszenia. Jedni twierdzą, że sprawdza się w określonych okolicznościach (np. dla niewielkich zbiorników), inni, że wydajność tego typu urządzeń jest bardzo niska, zupełnie niezadawalająca. Raczej nie polecałbym takich domowych samoróbek ze względów bezpieczeństwa, ale jeśli ktoś zna zasady konstrukcji urządzeń elektrycznych i rządzące nimi prawa fizyki …Chłodzenie wody - akwarystyka

Następny sposób – chłodzenie lustra wody wentylatorem elektrycznym lub zamontowanymi w pokrywie wiatraczkami. Często akwaryści stosują do tego celu wiatraczki komputerowe: jeden wdmuchujący powietrze z pomieszczenia na lustro wody, drugi wyciągający je spod pokrywy. Rozwiązanie niby proste, logiczne, ale mało efektywne. W niewielkim 50-litrowym zbiorniku może obniżyć temperaturę o 1-2 stopnie. Powoduje zwiększone parowanie wody i tym samym wymusza konieczność uzupełniania zbiornika, co zresztą jest również czynnikiem wpływającym korzystnie na obniżenie temperatury wody. Jego zaletą jest niski koszt. Może to być jednak tylko pozornie niski koszt, ponieważ zużycie prądu przy stosowaniu wentylatorów pokojowych może generować wcale spore wydatki.

I tak oto doszliśmy do sposobów najprostszych. Pierwszy z nich to wspomniane już wyżej podmiany wody. Nie wyobrażam sobie jednak, aby w czasie wielkiego upału mogły stanowić podstawowy sposób na obniżenie temperatury wody. Mogą być stosowane pomocniczo – z innymi sposobami – lub na przemian. Chyba najczęściej stosowaną metodą jest umieszczanie plastikowej buteChłodzenie wody w akwarystycelki z zimną wodą lub zamrożonej wcześniej w zamrażarce. Stosowałem ten sposób nie raz i nie dwa i był bardzo pomocny. Jestem przekonany, że przynajmniej dwa razy uratował moje krewetki przed zejściem z tego świata. Nie wydaje mi się on taki bardzo absorbujący. Przecież w czasie upałów i tak mrozimy sobie lód do napojów chłodzących i jest z tym tyle samo zachodu. Argumentem przeciw jest niska efektywność, zależna od wielkości akwarium. Tylko ta zależność nie występuje jedynie w przypadku zastosowania klimatyzacji. Ponadto – do większego zbiornika trzeba użyć więcej butelek – fakt. Ale przecież większe akwarium zarówno wolniej się nagrzewa, jak i wolniej ciepło oddaje, więc bilans i tak jest na zero. Zamiennikami butelek z zimną wodą czy lodem mogą być oczywiście wkłady do lodówek turystycznych (choć nigdy tego sposobu nie próbowałem), czy woreczki z lodem. Zasada w gruncie rzeczy jest ta sama.

Jest oczywiste, że w czasie upałów unikamy doświetlania zbiornika, a także osłaniamy go przed działaniem promieni słonecznych. Jeśli to nie powoduje zagrożenia dla zwierząt, zdejmujemy lub uchylamy pokrywę.