Hyphessobrycon eques

    Tekst: Karol Wnyk
    Fot. Shutterstock

    Oficjalne nazwy naukowe roślin i zwierząt, w tym ryb, nadaje się po łacinie, ale – bardzo często – podczas ich tworzenia korzysta się z zasobów innych języków, a zwłaszcza z greki. Ot, prosty przykład: w mowie Hellenów wyraz hyphesson oznacza „coś nieco mniejszego”, zaś słowo bryko – kąsać, gryźć. Z ich połączenia powstała nazwa Hyphessobrycon, dobrze znana miłośnikom akwarystyki na całym świecie. Można by ją przetłumaczyć dosłownie jako „trochę mniejszy kąsacz”, jednak w polskiej nomenklaturze funkcjonuje dużo ładniejsze miano – bystrzyk.

    Hyphessobrycon anisitsi

    Ryby te są mieszkańcami kontynentu południowoamerykańskiego, od Panamy po Argentynę. Do tej pory opisano ok. 130 ich gatunków. Ta liczba może zaskoczyć wielu miłośników akwarystyki, ponieważ w sklepach zoologicznych na ogół spotyka się nie więcej niż kilka gatunków bystrzyków. To jednak tylko pozory, ponieważ wielu przedstawicieli tego rodzaju posiada nieco mylące nazwy handlowe i często, oglądając te ryby w sklepie, a nawet posiadając w akwarium, nie zdajemy sobie sprawy, że w rzeczywistości mamy do czynienia z bystrzykami. Na łamach bieżącego numeru „Akwarium” przedstawimy kilka takich, zarówno mniej, jak i bardziej znanych, „zakamuflowanych” przedstawicieli rodzaju Hyphessobrycon oraz przypomnimy podstawowe wymagania, jakie należy spełnić, chcąc pielęgnować te ryby w domowym zbiorniku.

    Hyphessobrycon anisitsi
    Hyphessobrycon anisitsi

    Tetra czy bystrzyk?

    Jako pierwszym zajmiemy się bystrzykiem kolumbijskim (Hyphessobrycon columbianus), znacznie częściej sprzedawanym, a nawet opisywanym w literaturze pod synonimicznym mianem tetry kolumbijskiej. Ryba ta – zgodnie ze swą nazwą gatunkową – pochodzi z Kolumbii, a konkretnie z dorzecza rzeki Acandi, gdzie zamieszkuje niewielkie potoki i śródleśne strumyki. Została opisana naukowo dopiero w 2002 r. Dorasta do 7 cm długości. Odznacza się dość wysokim, bocznie spłaszczonym ciałem o srebrno–błękitnych łuskach i krwistoczerwonych płetwach. Płetwa odbytowa zazwyczaj jest przy tym czarno obrzeżona. Samce dość łatwo odróżnić od samic: są od nich nieco mniejsze, smuklejsze (zwłaszcza oglądane od góry) i mają bardziej wydłużone płetwy grzbietowe.

    Hyphessobrycon callistus
    Hyphessobrycon callistus

    Ryby te to zwierzęta zdecydowanie stadne. Podobnie jak inne bystrzyki należy pielęgnować je w grupach składających się z co najmniej 6–8 osobników. W przypadku bystrzyków kolumbijskich ich przetrzymywanie pojedynczo lub w parach sprawia, że stają się płochliwe i nieco agresywne – mogą wtedy podgryzać płetwy innych mieszkańców zbiornika. Poza tym gatunek ten nie najlepiej nadaje się do akwariów roślinnych, bowiem – jako ryba częściowo roślinożerna – będzie uszkadzać pędy delikatniejszych (i smaczniejszych) roślin.

    Hyphessobrycon callistus
    Hyphessobrycon callistus

    Te szybko pływające ryby wymagają akwarium o pojemności min. 100 l (80 cm długości). Jego tył i boki należy obsadzić mocnymi roślinami, pozostawiając dość obszerną wolną przestrzeń pośrodku. Wystrój zbiornika najlepiej skomponować z piaszczystego lub żwirowego podłoża, korzeni, kawałków drewna i suchych liści. Woda powinna mieć temperaturę 24–28°C, być kwaśna do obojętnej (pH 5,0–7,0) i dość miękka (do 12°dGH). Konieczna jest jej wydajna filtracja i regularne podmiany.

    Hyphessobrycon columbianus
    Hyphessobrycon columbianus

    Bystrzyki kolumbijskie nie sprawiają kłopotów z wykarmieniem. Akceptują wszelkie pokarmy suche i mrożone, należy tylko pamiętać o koniecznym dość znacznym udziale w ich jadłospisie składników roślinnych (np. płatki ze spiruliną).

    Chcąc rozmnożyć te ryby, należy przygotować dla nich słabo oświetlone akwarium tarliskowe z kępą miękkolistych roślin, np. mchu. Przyda się też ruszt ikrowy, gdyż tarlaki wykazują tendencję do zjadania jaj. Woda powinna być lekko kwaśna, miękka i ciepła (pH 6,0–6,5, GH 6°d, temp. 29°C). Wpuszczamy do niego parę ryb, które na kilka tygodni wcześniej powinny być rozdzielone pod względem płci. Do tarła dochodzi zwykle nad ranem – po dość gwałtownych zalotach samca wyrośnięta samica składa do 300 jaj, rozrzucając je po całym akwarium. Bezpośrednio po tarle ryby należy odłowić. Larwy wykluwają się po 24–36 godzinach. Po 3–4 dniach resorbują woreczki żółtkowe i zaczynają poszukiwać pokarmu. Należy podawać im początkowo żywe pierwotniaki, z czasem przechodząc na świeżo wyklute larwy solowca. Dobrze karmiony narybek rośnie szybko, wymaga jednak obfitej filtracji i regularnych podmian wody.

    Hyphessobrycon columbianus
    Hyphessobrycon columbianus

    Zwinnik czy bystrzyk?

    Kolejny z „kryptobystrzyków” jest doskonale znany zwłaszcza starszym pasjonatom akwarystyki, bowiem dawniej pojawiał się w sklepach zoologicznych znacznie częściej niż teraz, tyle tylko, że pod inną nazwą. Jeszcze kilkanaście lat temu określano go bowiem mianem zwinnika ogonopręgiego (Hemigrammus caudovittatus). Obecnie naukowcy zaliczają go jednak do bystrzyków. Pochodzi z dorzecza Parany i Urugwaju. Preferuje starorzecza oraz bardzo wolno płynące odcinki rzek i strumieni. Dorasta do 10 cm długości. Odznacza się nieco wydłużonym, bocznie spłaszczonym ciałem pokrytym srebrzystymi łuskami o szmaragdowym połysku. U nasady płetwy ogonowej widnieje duża, czarna plama w kształcie czteroramiennej gwiazdy. Płetwy są czerwone. Samice można odróżnić po bardziej krępej budowie ciała.

    Hyphessobrycon eques
    Hyphessobrycon eques

    Podobnie jak gatunek poprzedni, ryba ta musi być pielęgnowana w grupach. Pojedynczo trzymane osobniki stają się bowiem agresywne, zaczepne i atakują inne ryby, uszkadzając im płetwy. W stadzie nie stwarzają natomiast problemów (mogą jedynie podgryzać delikatniejsze, a nawet średnio odporne rośliny). Ze względu na swą odporność i małe wymagania dobrze nadają się dla początkujących akwarystów. Należy zapewnić im zbiornik urządzony podobnie jak dla bystrzyków kolumbijskich, ale o pojemności min. 200 l (100 cm długości). Spośród roślin warto polecić najodporniejsze na podgryzanie gatunki: paprocie wodne (mikrozorium, bolbitis), mchy i anubiasy. W charakterze pokarmu najlepiej sprawdzają się mrożone larwy owadów, rureczniki oraz suche płatki i granulki, w tym koniecznie zawierające duże ilości składników roślinnych.

    Hyphessobrycon eques
    Hyphessobrycon eques

    Do tarła przeznaczamy parę młodych, dobrze odżywionych ryb, które uprzednio przez minimum dwa tygodnie były od siebie odseparowane. Umieszczamy je w zbiorniku tarliskowym urządzonym podobnie jak dla bystrzyków kolumbijskich. Po bardzo gwałtownym tarle samica składa kilkaset jaj. Dorosłe ryby należy wtedy odłowić. Młode wykluwają się po 24 godzinach. Po 3–4 dniach zaczynają poszukiwać pożywienia. Podajemy im żywe pierwotniaki, a później larwy solowca, a nawet roztarte na pył i wkraplane w postaci zawiesiny wodnej pokarmy suche.

    Hyphessobrycon herbertaxelrodi
    Hyphessobrycon herbertaxelrodi

    Neon, ale bystrzyk!

    Naszego „bohatera nr 3” możemy spotkać w każdym sklepie zoologicznym, tyle tylko, że nikt nie nazywa go bystrzykiem. Bystrzyk Axelroda (Hyphessobrycon herbertaxelrodi) od dziesięcioleci funkcjonuje bowiem w handlu jako „neon czarny”. Pochodzi z rzeki Rio Taquari w brazylijskim stanie Mato Grosso. Dorasta do 3,5 cm długości. Jest łagodną rybką stadną, lubiącą towarzystwo innych, podobnej wielkości gatunków. Ma bocznie spłaszczone ciało o barwie oliwkowoszarej z nieco jaśniejszym brzuchem. Od nasady płetwy ogonowej aż do pokryw skrzelowych biegnie wyraźny czarny pas nierównej szerokości. Od górnej strony przylega do niego cienka, błyszcząca, żółtozielona smuga (stąd „neon”). Ryby mają dwubarwne oczy – górna część tęczówki jest czerwona, zaś dolna zielona. Samiec różni się od samicy posiadaniem białawych końcówek płetw. Jest też generalnie smuklejszy.

    Hyphessobrycon megalopterus
    Hyphessobrycon megalopterus

    Dla ryb tych najlepiej przygotować słabo oświetlony zbiornik z wystrojem z korzeni, kawałków drewna i suchych dębowych lub bukowych liści. Rośliny nie są konieczne, choć można przymocować do dekoracji cienioznośne mchy i paprocie. Woda powinna być miękka (do 6ºdGH), o temperaturze 24–26ºC i pH 6,5; pożądany jest też dodatek garbników. Należy utrzymywać ją w krystalicznej czystości poprzez intensywne filtrowanie i regularne, nieznaczne podmiany. Pokarm bystrzyków Axelroda powinny stanowić suche płatki i drobne granulki oraz mrożony plankton i niewielkie larwy owadów.

    Do rozrodu należy przygotować niewielki zbiornik tarliskowy wypełniony wodą o temperaturze 24ºC, pH 6,2–6,5 i twardości poniżej 5ºdGH. Podłoże nie jest konieczne – wystarczy wypłukana kępa mchu. Ikra jest składana w toni wodnej. Młode wylęgają się po upływie doby. Żerować zaczynają po dalszych 5 dniach.

    Hyphessobrycon pulchripinnis
    Hyphessobrycon pulchripinnis

    Tajemnicza „minorka”

    Nieco starsi miłośnicy akwarystyki z pewnością pamiętają zagadkową nazwę „minorka” lub „minor”. Przed dwudziestu laty powszechnie stosowano ją w handlu, a jeszcze i dziś można zetknąć się z tym mianem w niejednym sklepie zoologicznym. Naukowa nazwa opisywanej ryby to jednak bystrzyk barwny (Hyphessobrycon eques), choć, trzeba przyznać, wielokrotnie pomyłkowo nadawano ją także innym gatunkom z rodzaju Hyphessobrycon. Gatunek ten pochodzi z dorzecza Rio Paraguay. Osiąga długość do 4 cm. Ciało tej ryby ma barwę rdzawobrunatną, srebrzyście połyskującą. Brzuch jest żółtobrunatny. Na boku, tuż za pokrywą skrzelową, zazwyczaj widnieje dość duża, nieregularna w kształcie czarna plama (niekiedy zdarza się, że jej nie ma). Płetwa grzbietowa jest dwubarwna – u nasady żółtawa, zaś wyżej czarna. Pozostałe płetwy są czerwonawe, jedynie płetwa odbytowa ozdobiona jest czarną smugą i ma białą krawędź, zaś mała płetwa tłuszczowa jest niemal bezbarwna. Dymorfizm płciowy jest zauważalny, zwłaszcza w grupie ryb: samce bywają zwykle nieco mniejsze, barwniejsze i smuklejsze od samic.

    Jako ryba łagodna i towarzyska bystrzyk barwny dobrze nadaje się do akwarium ogólnego. Sporadycznie może się zdarzyć, że niektóre egzemplarze skubią płetwy innych ryb, zwłaszcza wolno pływających gatunków (np. skalary). Zadowala się już 60–litrowym (60 cm długości) zbiornikiem miejscami obficie porośniętym roślinami. Woda powinna mieć temperaturę 23–26ºC, być miękka (najlepiej do 6ºdGH) i o odczynie zbliżonym do obojętnego. Pod względem pokarmowym ryby te nie są wybredne: zjadają wszelkie drobne suche i mrożone pokarmy.

    Do rozrodu należy przygotować niewielkie akwarium (ok. 15–20 l). Wskazane jest zainstalowanie na jego dnie rusztu ikrowego. Na ruszcie dobrze jest ułożyć kępę drobnolistnych rośli (np. kabomby lub wywłócznika) albo kłębek mchu, wskazana jest też obecność roślin pływających. Woda powinna być bardzo miękka (najlepiej ok. 2–3ºdGH, lekko kwaśna (pH 6,5) o temperaturze ok. 24–26ºC. Należy dodać do niej nieco zawierającego garbniki preparatu np. torfowego. Akwarium trzeba częściowo zaciemnić. Do tak przygotowanego zbiornika wpuszczamy parę ryb lub dwa samce i jedną samicę (tarlaki powinny być młode i dobrze odkarmione). Tarło ma zwykle dość gwałtowny przebieg – ryby składają najczęściej około 100 małych szarawych lub lekko rdzawych jaj. Bezpośrednio po tym dorosłe ryby trzeba odłowić. Narybek wylęga się po mniej więcej dobie, zaś po dalszych 5–6 dniach zaczyna pływać w poszukiwaniu pokarmu. Początkowo najlepiej podawać mu żywe pierwotniaki.

    Hyphessobrycon pulchripinnis
    Hyphessobrycon pulchripinnis

    Poczciwa „cytrynka”

    Kolejnym akwarystycznym weteranem, goszczącym w zbiornikach polskich hodowców od długich dziesięcioleci jest dobrze znana „cytrynka”. Nie każdy wie jednak, że pod tym potocznym mianem ukrywa się kolejny przedstawiciel rodzaju Hyphessobrycon, a mianowicie bystrzyk pięknopłetwy (H. pulchripinnis). Ryba ta pochodzi z centralnej części Brazylii z okolic rzeki Rio Tocantins. Dorasta do 4–5 cm długości. Jej ciało jest bocznie spłaszczone, nieco wydłużone i niemal owalne w zarysie, półprzezroczyste, o barwie szarożółtawej. Oko połyskuje czerwono. Największą ozdobą tego gatunku są płetwy: jasnożółte (stąd nazwa handlowa) ze szczególnie intensywnie ubarwionymi pierwszymi promieniami. Dorosłe samce dość łatwo odróżnić od samic: ich płetwy grzbietowa i odbytowa są czarno obrzeżone, zaś ciała smuklejsze i barwniejsze niż u samic. Pod względem wymagań co do zbiornika i pokarmu gatunek ten nie różni się znacząco od bystrzyka barwnego. Preferuje czystą, miękką i lekko kwaśną wodę o temperaturze 23–26ºC.

    Rozmnażanie bystrzyków pięknopłetwych nie przysparza większych trudności. Na dwa tygodnie przed planowanym rozrodem należy rozdzielić samce i samice, oraz obficie karmić oczlikami, larwami wodzienia, ochotki i czarnego komara (mrożonki), gdyż pokarmy te przyspieszają dojrzewanie ikry u samic. Tymczasem przygotowujemy niewielkie (ok. 20 l) akwarium tarliskowe, bez podłoża, ale z rusztem ikrowym i kępą delikatnych, drobnolistnych roślin, np. mchu jawajskiego. Wypełniamy je wodą o temperaturze ok. 25ºC, twardości poniżej 7ºdGH i lekko kwaśnym (pH 6,5) odczynie. Wpuszczamy do niego parę ryb, wybierając samicę o najbardziej wypukłym, jakby wzdętym od nadmiaru ikry brzuszku. Do tarła zwykle dochodzi w ciągu kilku dni. Taniec godowy polega na demonstrowaniu przez samca swego pięknego ubarwienia połączonego z delikatnym drżeniem jego płetw. Samica składa jaja wśród roślin, po czym dorosłe ryby należy odłowić, zaś zbiornik zaciemnić. Zwykle po upływie doby zaczynają wykluwać się pierwsze rybki. Po kilku dniach rozpoczynają aktywne pływanie w poszukiwaniu pokarmu. Początkowo podajemy im pierwotniaki, później – larwy solowca.

    Hyphessobrycon pulchripinnis
    Hyphessobrycon pulchripinnis

    Barwieńce, czyli… bystrzyki

    Na koniec opowiemy o dwóch gatunkach bystrzyków zaliczanych przez długi czas do rodzaju Megalamphodus. W handlu noszą one miano fantomów lub – rzadziej – barwieńców. Pierwszym z nich jest bystrzyk różowy (Hyphessobrycon rosaceus). Pochodzi z dorzeczy rzek Essequibo, Corantijn i Surinam. Osiąga długość do 3–3,5 cm. Jego ciało jest nieco niższe i mniej romboidalne od pozostałych fantomów, w zasadzie bardziej przypomina bystrzyki. Płetwy są przezroczyste i niemal bezbarwne (jedynie końcówka płetwy grzbietowej bywa biaława), zaś ciało, zgodnie z nazwą, lekko różowawe z subtelnym, fioletowym połyskiem. Wzdłuż kręgosłupa biegnie cienka, ciemniejsza, bordowa linia. W okolicach brzucha wyraźnie prześwieca miedzianozłoty pęcherz pławny. Za pokrywą skrzelową występuje duża, kruczoczarna, niemal okrągła plama barkowa. Samce są zwykle nieco barwniejsze i smuklejsze od swych partnerek.

    Gatunkiem z nim spokrewnionym jest barwieniec czarny (zapewne należałoby teraz nazwać go poprawnie „bystrzykiem czarnym”?) czyli Hyphessobrycon megalopterus. Zamieszkuje górną część dorzeczy rzek Paragwaj i Guaporé. Osiąga długość do 4,5 cm. Jego ciało jest bocznie spłaszczone, stosunkowo wysokie i wyraźnie romboidalne w zarysie. Gatunek ten stanowi swoisty wyjątek wśród kąsaczy, bowiem samice są wyraźnie barwniejsze od samców. Posiadają czerwonawe płetwy piersiowe, tłuszczową i odbytową oraz czarnoniebieskie ciało. Płetwy grzbietowa i ogonowa ozdobione są smoliście czarnymi plamami. Ciała samców są jednolicie dymnoszare, posiadają jednak wyraźnie wydłużone na kształt proporczyków płetwy grzbietowe. U obu płci tuż za pokrywą skrzelową widoczna jest duża, wydłużona w pionie czarna plama.

    Pod względem wymagań w akwarium barwieńce nie różnią się znacząco od bystrzyka barwnego. Zadowalają się zbiornikiem o pojemności ok. 80 l. Najkorzystniej prezentują się w akwarium o ciemnym wystroju – wtedy ich subtelne barwy są szczególnie efektowne.

    Chcąc rozmnożyć barwieńce, należy przygotować zbiornik tarliskowy podobny jak dla neona czarnego. Woda powinna być niezbyt ciepła (21–23ºC), bardzo miękka, najlepiej o twardości nie większej niż 2–3°dGH o odczynie kwaśnym (pH 5,5–6,0). Do rozrodu przeznaczamy parę młodych, dobrze wykarmionych ryb. Samica składa zwykle ok. 100 jaj. Młode wylęgają się z nich po 2–4 dobach. Są wrażliwe na światło, dlatego akwarium cały czas musi pozostawać zacienione. Po 5 dniach narybek zaczyna pływać w poszukiwaniu pożywienia. Przyjmuje nawet suszone pokarmy podane w postaci zawiesiny, ale zdecydowanie lepiej rośnie żerując na pierwotniakach, a później na świeżo wylęgniętych larwach solowca.

    Hyphessobrycon rosaceus
    Hyphessobrycon rosaceus