Jeszcze 30 lat temu stanowił podstawę wyżywienia ryb w domowych akwariach. Obecnie niemal zupełnie wyparły go kolorowe płatki, granulki i tabletki. Mowa oczywiście o żywym pokarmie, a więc planktonie, larwach owadów, skąposzczetach i innych „robalach” składających się na naturalny jadłospis ryb. Warto zainteresować się tym tematem, zwłaszcza że hodowla wielu zwierząt karmowych nie jest ani trudna, ani uciążliwa, zwłaszcza jeśli dysponujemy piwnicą, garażem lub innym pomieszczeniem gospodarczym, nie mówiąc już o ogródku lub działce. Uzyskamy w ten sposób tanie (a niekiedy wręcz darmowe) źródło zdrowego pokarmu, który z pewnością przypadnie do gustu naszym podopiecznym. Poniżej przedstawimy najczęściej hodowane organizmy karmowe przeznaczone tak dla narybku, jak i dla dorosłych ryb akwariowych.

    Solowiec

    Do najwartościowszych pokarmów stosowanych w akwarystyce, zarówno słodkowodnej, jak i morskiej – akwarium morskie – zaliczają się larwy solowca (Artemia salina) powszechnie zwane przez akwarystów po prostu artemią. Skorupiak ten zamieszkuje słone wody strefy umiarkowanej i subtropikalnej, m.in. słone jeziora w Utah i Kalifornii. Formy dorosłe osiągają do 15 mm długości. Dryfując wraz z falami składają miliony jajeczek osadzających się na brzegach zbiorników wodnych. W promieniach słońca ulegają one wysuszeniu do poziomu wilgotności ok. 10%. W żaden sposób nie szkodzi to jednak zawartym w nich zarodkom, co więcej, mogą one przetrwać w tym stanie nawet do 5 lat. Po zalaniu słoną wodą w odpowiednich warunkach wylęgają się z nich malutkie larwy, tzw. naupliusy lub pływiki. Są one niezwykle drobne i stanowią jeden z najlepszych pokarmów dla młodego narybku bardzo wielu gatunków ryb akwariowych.

    solowiec (Artemia salina)
    Solowiec (Artemia salina)

    Jaja solowca w stanie suchym można nabyć w każdym dobrym sklepie zoologicznym. Jeden gram zawiera ok. 250 tys. drobniutkich jajeczek. Do ich wylęgu potrzebne są jedynie: naczynie o pojemności ok. 1,5 l (doskonale nadaje się czysta, plastikowa butelka po napoju), woda, sól oraz brzęczyk z przewodem i kostka napowietrzającą. Do inkubacji jaj konieczna jest słona woda. W tym celu wlewamy do naczynia ok. litr zwykłej, odstałej wody kranowej i wsypujemy do niej 15-20 g soli. Zwykła sól kuchenna nie nadaje się do tego celu, zawiera bowiem jod który jest zabójczy dla artemii. Dobrze natomiast sprawdza się sól morska stosowana w akwarystyce słonowodnej. Poza tym wiele firm sprzedających jaja artemii oferuje klientom specjalną sól do jej wylęgu. Zwykle zawiera ona dodatkowo mikroelementy ułatwiające wykluwanie się naupliusów oraz stabilizatory parametrów wody, a zwłaszcza jej odczynu. Dzięki ich zastosowaniu skuteczność wylęgu jest zazwyczaj dużo większa. Do naczynia z tak przygotowaną wodą wkładamy kostkę napowietrzającą – naupliusy wymagają bowiem silnego natlenienia oraz delikatnego ruchu wody. Następnie wsypujemy jaja artemii w ilości maksymalnie do 3 g. Temperatura wody powinna wynosić 27-30°C i nie może przekroczyć 34°C (w tej temperaturze solowiec ginie). solowiec (artemia salina)Ponieważ na powierzchni naczynia może tworzyć się piana utrudniająca wymianę gazową, dobrze jest dodać do wody w charakterze odpieniacza kilka kropli oleju słonecznikowego lub sojowego. Wskazane jest, aby naczynie stało w dobrze oświetlonym miejscu, bowiem wtedy wylęga się więcej larw. Pierwsze naupliusy zaczynają pojawiać się już po 8 godzinach, zaś wylęg kończy się po ok. jednej dobie. Pływają one swobodnie w wodzie w postaci drobnych, półprzezroczystych punkcików, zaś puste osłonki jaj gromadzą się tuż pod jej powierzchnią. W celu nakarmienia narybku najprościej jest spuścić cienkim wężykiem wodę, przecedzając ją przez bardzo gęste sitko (sitka takie można niekiedy nabyć w sklepach zoologicznych), uważając aby nie zasysać jednocześnie pustych osłonek jajowych po czym zanurzyć je w akwarium z narybkiem. W wodzie słodkiej solowiec przeżywa do 8 godzin. Dzięki niebywale wysokiej zawartości białka (do 55%) oraz obecności naturalnych barwników (karotenoidy) zapewnia on młodziutkim rybkom bardzo szybki wzrost oraz możliwie pełne wybarwienie. Aby zapewnić żarłocznemu narybkowi obfitość pokarmu, najlepiej jest codziennie zakładać nową hodowlę naupliusów aż do czasu, gdy otwory gębowe młodziutkich rybek będą dostatecznie duże do przyjmowania innego, grubszego pokarmu.

    solowiec (Artemia salina) hodowla domowa
    Solowiec (Artemia salina) hodowla domowa

    Pierwotniaki

    Larwy solowca są doskonałym pokarmem, ale narybek wielu gatunków ryb jest początkowo po prostu zbyt mały do ich przyjmowania. W celu uzyskania jeszcze drobniejszych stworzeń karmowych należy założyć hodowlę pierwotniaków. Potrzebne jest do tego ok. 2-litrowe naczynie szklane. Wypełniamy je w ¾ pojemności czystą, odstałą wodą kranową i dopełniamy „brudną” wodą pobraną ze zdrowego, dojrzałego akwarium, w którym nie stosowano leczenia ryb żadnymi środkami chemicznymi. Stanowi ona szczep mikroorganizmów. Następnie w naczyniu umieszczamy pożywkę dla pierwotniaków. Może to być np. nieco płatkowanego pokarmu dla ryb, suszony liść kapusty, kilka gałązek siana. W naczyniu dobrze jest również umieścić kilka gałązek żywych roślin wodnych (np. moczarki) produkujących tlen. Tak przygotowane naczynie stawiamy w dobrze oświetlonym miejscu. Należy je codziennie kontrolować i, w razie wystąpienia kożucha bakteryjnego na jego powierzchni, natychmiast go usunąć za pomocą kawałka bibuły. Jeśli woda w naczyniu zaczyna wydzielać nieprzyjemny zapach, hodowlę trzeba zlikwidować. Po kilku dniach (4-6) na dnie naczynia zaczyna gromadzić się dobrze widoczny (zwłaszcza przy poruszaniu naczyniem) białawy pył – są to pierwotniaki stanowiące doskonały pokarm dla najdrobniejszego narybku. Do ich podawania najlepiej posłużyć się pipetą lub strzykawką do której zasysamy nieco wody wraz z pierwotniakami i wkraplamy równomiernie do akwarium z narybkiem. Raz założoną hodowlę można prowadzić przez ok. 2 tygodnie, po czym należy ją odnowić. Aby sprostać apetytowi naszego narybku najlepiej założyć równolegle kilka hodowli. Poza tym zaleca się eksperymentowanie z różnymi pożywkami, bowiem ich skuteczność może być bardzo różna.

    W handlu spotyka się również żywe pierwotniaki instant sprzedawane jako stadia przetrwalnikowe. Postępujemy z nimi analogicznie, tyle tylko, że takim przypadku można zrezygnować z dolewania do naczynia wody z akwarium. Przetrwalniki te można również wrzucać bezpośrednio do akwarium z narybkiem, choć ten sposób ich wylęgania zazwyczaj bywa nieco mniej efektywny.

    Nicienie „Mikro”

    Doskonałym pokarmem dla narybku są również maleńkie nicienie dostępne w handlu pod ogólną nazwą „Mikro” (ich szczepy można nabyć na giełdach zoologicznych i w dobrych sklepach akwarystycznych). Do ich hodowli konieczny jest płytki plastikowy pojemnik z osłoną z gęstej gazy, płatek cienkiej gąbki oraz dwie płytki szklane mieszczące się na dnie pojemnika i cztery paski z grubego szkła odpowiadające długością bokom płytki. Na dnie pojemnika rozkładamy gąbkę nasączoną czystą wodą – zapewni ona naszej hodowli wilgotność. Następnie po bokach gąbki kładziemy dwa paski szklane a na nich jedną ze szklanych płytek (tak, aby opierała się krawędziami o te paski). Na przeciwległych krawędziach tej płytki kładziemy dwa kolejne paski szklane, zaś między nimi umieszczamy odrobinę wystudzonej gęstej owsianki (płatki owsiane należy ugotować na wodzie lub na mleku) a na niej szczyptę zarodową nicieni. Całość przykrywamy kolejną płytką i zabezpieczamy pojemnik gazą przed dostępem wszędobylskich muszek owocowych. Hodowla powinna stać w temperaturze pokojowej. Po kilku dniach na spodniej stronie górnej szybki zaczynają gromadzić się nicienie które można zebrać pęsetą lub spłukać płytkę w wodzie z akwarium.

    Rozwielitki

    Rozwielitki (Daphnia spp.) stanowią jeden z najbardziej znanych żywych pokarmów dla ryb akwariowych. Zwykle pozyskuje się je łowiąc w gliniankach, stawach i innych niewielkich zbiornikach wodnych.Rozwielitki (Daphnia spp.) Niemniej, możliwa jest również ich sztuczna hodowla, pod warunkiem jednak, że dysponujemy działką lub ogrodem i niepotrzebnym dużym naczyniem, np. 50-litrową beczką. W tym celu naczynie takie napełnia się czystą wodą kranową i dodaje do niego nieco wysuszonego nawozu bydlęcego (ok. 25 dag). Po ok. dwóch tygodniach należy dodać do beczki pożywkę w postaci drożdży piekarniczych w ilości ok. pół płaskiej łyżeczki od herbaty rozpuszczonych uprzednio w letniej wodzie. Następnie do zbiornika wpuszczamy zarodową partię rozwielitek (najlepiej nabyć je w sklepie zoologicznym, tak aby mieć pewność, że wraz z nimi nie wprowadzimy do naszej hodowli innych, niepożądanych, stworzeń). Zwykle zwierzęta te bardzo szybko zaczynają się rozmnażać i już po dwóch tygodniach można zacząć odławiać siatką pierwsze partie pokarmu. Po dodaniu drożdży woda w beczce wyraźnie mętnieje. Rozwielitki (Daphnia spp.)Gdy zacznie odzyskiwać klarowność, jest to znak, że należy dodać kolejną, taką sama porcję drożdży. Porcje te nie powinny być jednak zbyt duże, bowiem przedawkowanie pożywki grozi zniszczeniem całej hodowli. Zamiast drożdży można stosować również rozpuszczony ptasi nawóz (w przypadku 50-litrowej beczki codziennie pół litra roztworu w proporcji 1 część nawozu na 10 części wody) oraz inne pożywki organiczne. Hodowlę taką można prowadzić nawet zimą, pod warunkiem jednak, że nie dopuścimy aby woda w beczce zamarzła (można postawić ją np. w garażu lub innym pomieszczeniu gospodarczym).

    Rozwielitki (Daphnia spp.)
    Rozwielitki (Daphnia spp.)

    Doniczkowce

    Wartościowym, choć nieco zapomnianym, źródłem żywego pokarmu dla ryb akwariowych są doniczkowce (Enchytraeus spp.), zwane też niekiedy wazonkowcami. Są to białawe skąposzczety osiągające do 3 cm długości. W naturze występują w bogatych w próchnicę, wilgotnych glebach, m.in. w szklarniach. Szczep zarodowy wazonkowców można nabyć w dobrych sklepach akwarystycznych oraz na giełdach zoologicznych albo otrzymać od doświadczonego hodowcy. Do założenia hodowli potrzebny jest pojemnik drewniany lub plastikowy o wymiarach co najmniej 30x30x20 cm. Jego dno wykładamy cienką warstwą trocin (do nabycia w sklepie zoologicznym z gryzoniami) i przykrywamy 10-cio centymetrową warstwą czarnej ziemi ogrodowej. W ziemi tej należy zrobić lekkie wgłębienie i zakopać w nim pożywkę dla doniczkowców: gotowane warzywa, namoczoną w mleku bułkę, rozgotowane płatki owsiane, itp. Następnie we wgłębieniu umieszczamy zarodową grudkę doniczkowców i przykrywamy je szybką zaś cały pojemnik pokrywką, pozostawiając w niej jednak otwór wentylacyjny. Hodowlę należy ustawić w pomieszczeniu o temperaturze 15-20°C. Glebę w pojemniku trzeba utrzymywać w stanie wilgotnym, ale nie mokrym, poprzez regularne spryskiwanie wodą. Co kilka dni należy usuwać nie zjedzone resztki pokarmu i zastępować je nową pożywką. Po około miesiącu można zacząć użytkować hodowlę, zbierając gromadzące się tuż pod szybą skąposzczety. Uwaga! Doniczkowce są tłuste i raczej ciężkostrawne, dlatego nie należy serwować ich rybom zbyt często – zaleca się podawać je najwyżej dwa razy w tygodniu.

    doniczkowce
    Doniczkowce

    Muszki owocowe

    Wiele gatunków ryb akwariowych (np. proporczykowce, szczupieńczyki, pstrążenice) w naturze żywi się spadającymi do wody lub przelatującymi tuż nad nią owadami. W warunkach akwariowych doskonałym źródłem pokarmu są dla nich muszki owocowe (Drosophila melanogaster). Oczywiście ich chwytanie w naturze byłoby skomplikowane i pracochłonne warto więc założyć własną hodowlę. Do tego celu doskonale nadaje się zwykły słoik. Na jego dnie trzeba ułożyć 1-1,5-centymetrową warstwę papki sporządzonej z rozgniecionego jabłka, gruszki lub innego owocu z domieszką płatków owsianych. Tak przygotowany słoik należy postawić w miejscu występowania muszki owocowej (kuchnia, spiżarnia, piwnica z owocami; muszki występują niemal wszędzie). Gdy stwierdzimy obecność muszek w słoiku (lub po prostu po kilku dniach) zakrywamy jego wierzch drobną gazą. Ze złożonych w papce jaj wylęgają się larwy, które następnie przepoczwarzają się. Z poczwarek wychodzą postacie dorosłe. Cały cykl rozwojowy trwa ok. 2-3 tygodni. Gdy wnętrze słoika zaroi się od muszek, baza pokarmowa dla ryb jest już gotowa. W celu podania pokarmu rybom najwygodniej jest postawić na naszej hodowli drugi słoik odwrócony do góry dnem i usunąć gazę. Gdy fmuszki przejdą do niego (w celu przyspieszenia ich przechodzenia dolny słoik można zaciemnić owijając go papierem) zakrywamy go dłonią i napełniamy wodą, w której rozbełtujemy muszki. Tak przygotowaną zawiesinę wlewamy do akwarium. Hodowlę w tym samym słoiku można kilkakrotnie powtarzać uważając jednak, aby nie zapleśniała. W celu zapewnienia sobie odpowiedniej bazy pokarmowej warto prowadzić równocześnie kilka hodowli.

    muszki owocówki hodowla
    Muszki owocówki hodowla

    Julia Sarnowska

    Opublikowano drukiem w Magazynie Akwarium nr 11-12/2007 (154)