Razbora klinowa należy do ryb spokojnych i towarzyskich

    Tekst i for.: dr Hubert Zientek, www.multihobby.net

    Razbora klinowa (Trigonostigma heteromorpha) należy do rodziny karpiowatych (Cyprinidae) i w naturze zamieszkuje wody Azji – od Tajlandii na północy, poprzez Półwysep Malajski do Sumatry na południu. Jest przykładem gatunku, który praktycznie wszyscy akwaryści mogą utrzymywać w swoich akwariach, ale tylko nieliczni potrafią go z sukcesem rozmnażać. Jeszcze przed 20 laty jej rozród obarczony był wieloma problemami, które dziś, w wyniku dziesięcioleci hodowli w niewoli, udało się mniej lub bardziej przezwyciężyć. O tych i o innych aspektach chowu i rozmnażania „razborek” w niewoli traktuje niniejszy artykuł.

    Chów razbory klinowej nie przedstawia obecnie najmniejszego problemu. Jako gatunek niewielki, dorastający do około 4 cm długości, łagodny i towarzyski, dość ruchliwy, a przy tym oryginalnie ubarwiony, znajduje szerokie rzesze zwolenników, którzy powszechnie utrzymują ją w zbiornikach ogólnych. Co ważne, jest to ryba stadna, stąd do chowu należy skompletować grupę złożoną z minimum 6 osobników, a optymalnie – z kilkunastu. Razbory preferują zbiorniki dobrze obsadzone roślinnością, zwłaszcza twardolistną (zwartki) z pozostawieniem jednak miejsc do swobodnego pływania. Dobrze, jeśli akwarium jest przez 2-3 godziny dziennie oświetlone promieniami słonecznymi – wówczas barwy ryb stają się najżywsze i prawdziwie wyeksponowane. Światło sztuczne powinno być dość silne, ale koniecznie stonowane przez liczną roślinność pływająca. Dodatkowo wskazane jest ciemne podłoże i dużo rozmaitych korzeni, wśród których ryby znajdują bezpieczne ostoje. Woda powinna być dobrze filtrowana z jednoczesnym napowietrzaniem, o temperaturze około 24°C. Chociaż do chowu wystarcza zwykła woda wodociągowa, to jednak razbory czują się najlepiej, jeśli jej twardość nie przekracza 15°dGH, a odczyn zawiera się w granicach pH 6,0-6,8. Opisywany gatunek należy do ryb wszystkożernych.

    Razbory to ryby stadne, stąd należy utrzymywać minimum 6 osobników
    Razbory to ryby stadne, stąd należy utrzymywać minimum 6 osobników

    Rozpoznawanie płci

    Samce są smuklejsze i mniejsze oraz intensywniej wybarwione (szczególnie widać to na złotym pasku, który biegnie wzdłuż górnej granicy klina u osobników o długości ciała powyżej 2,5 cm). U dorosłych mleczaków początek charakterystycznego, czarno-niebieskiego „klina” jest niekiedy łukowato wklęsły, a przedni dolny róg – ostro zakończony, niekiedy – lekko wygięty w górę. U samic „klin” jest bardziej symetryczny i wyraźniejszy, a jego dolny koniec – zaokrąglony. Rozpoznawanie płci na podstawie różnic w budowie „klina” jest jednak zawodne, szczególnie, jeśli ryby są w różnym wieku.

    Dobór tarlaków – samoistny czy sztuczny?

    Na udany rozród pierwszoplanowy wpływ ma dobór odpowiedniej pary hodowlanej. W grupie młodych, dorastających razem i niespokrewnionych ze sobą osobników najlepsze i najwartościowsze pary hodowlane to te, które dobrały się samoistnie. W akwarium ogólnym należy uważnie je obserwować i starać zapamiętać, zwłaszcza gdy przystępują w nim do spontanicznego tarła. Taka para daje największe gwarancje na sukces hodowlany. Często bowiem dobieranie tarlaków według gustu hodowcy kończy się niepowodzeniem. Pocieszające jest jednak, że w wyniku długotrwałej hodowli razbor w niewoli stały się one mniej wybredne pod względem wyboru partnera płciowego. Obecnie, dysponując co najmniej 8-10 dorosłymi osobnikami, można samemu zestawić pary, które będą odbywały mniej lub bardziej udane tarła. Cel ten można osiągnąć, zwłaszcza gdy zastosuje się rozdzielenie tarlaków przed tarłem i obfite karmienie ich żywym pokarmem przez okres 7-10 dni. Po połączeniu ryby szybciej przystępują do tarła, a w jego trakcie wykazują zwiększoną aktywność płciową i – co najważniejsze – zwykle dobrze akceptują przydzielonego partnera płciowego. Najlepsze wyniki uzyskuje się z tarlakami, które ukończyły 1-1,5 roku.

    Prawidłowo urządzone akwarium tarliskowe
    Prawidłowo urządzone akwarium tarliskowe

    Przygotowanie zbiornika tarliskowego

    Drugi, nie mniej ważny czynnik gwarantujący sukces hodowlany, to woda o odpowiednich parametrach fizyko-chemicznych. Powinna być ona przede wszystkim bardzo miękka (twardość ogólna 3-4ºd, a węglanowa poniżej 0,5ºd), lekko kwaśna (pH 6,0-6,5), o temperaturze 27-28ºC, klarowna i całkowicie wolna od jakichkolwiek zanieczyszczeń (krystaliczna czystość!). Przy twardości ogólnej powyżej 6ºd znacząco wzrasta śmiertelność zarodków w czasie rozwoju embrionalnego (straty na poziomie 10-15% przyjmuje się za naturalne). W celu zakwaszenia wody można użyć stężonego kwasu solnego, ortofosforowego lub markowego preparatu zakwaszającego. Nieodzowny jest dodatek garbników (filtrowanie wody przez torf, a ponadto dodatek do niej szyszek olchowych, bukowych lub dębowych liści czy też preparatu komercyjnego do sporządzania tzw. „czarnej wody”). Najlepszym rodzajem wody do celów rozrodczych jest czysta deszczówka (zaczynamy ją zbierać dopiero po co najmniej godzinie ciągłego opadu), ale jej pozyskanie jest dzisiaj kłopotliwe. Dlatego też z powodzeniem można używać wody pochodzącej z filtra RO. Woda do rozrodu razbor klinowych powinna dobrze odstać się w oddzielnym naczyniu, gdzie nastąpi jej samooczyszczenie i ustabilizowanie pod względem odczynu i wymiany gazowej. Dopiero po kilku dniach należy ostrożnie przelać ją do zbiornika tarliskowego, bacznie uważając, aby nie poruszyć osadów z dna. W akwarium tarliskowym woda powinna jeszcze postać przez 2-3 dni, zanim wpuścimy do niego tarlaki. Naświetlanie jej promieniami UV nie jest konieczne. Przez cały czas wskazane jest natomiast delikatne filtrowanie wody z jednoczesnym jej napowietrzaniem.

    Akwarium tarliskowe dla jednej pary powinno mieć pojemność około 20 l, wysokość do 20 cm i być wcześniej gruntownie odkażone. Doświadczeni hodowcy przeprowadzają skuteczny rozród nawet w 10-litrowych, całkowicie szklanych zbiornikach. Taki zbiornik powinien stać w miejscu zacienionym, z dala od bezpośredniego działania promieni słonecznych. Zaleca się oklejenie całego akwarium tarliskowego szarym papierem, za wyjątkiem 1/3-1/4 części przedniej ściany (u góry). Zbiornik hodowlany można też wstawić w odpowiednio większy tekturowy karton i wyciąć w przedniej ścianie kwadratowy otwór o powierzchni około 100 cm2.

    Ikra jest bardzo wrażliwa na światło, zanieczyszczenie wody (mikroosady i zawiesiny) oraz zarażenie bakteriami i grzybami. Dlatego też nieodzownym zabiegiem przy urządzaniu zbiornika tarliskowego jest gruntowne odkażenie wszystkich jego elementów.

    Podłoże może stanowić dobrze wygotowany torf (część jaj, które odpadną od liścia może się w nim dalej rozwijać), ale równie dobrze można z niego całkowicie zrezygnować na rzecz np. poukładanych na dnie bukowych lub dębowych liści. Możliwe jest także umieszczenie na dnie rusztu ramkowego (nie przyklejone do liścia jaja byłyby wtedy bezpieczne). W płytkich i najlepiej szklanych pojemnikach sadzimy 1-2 silnie rozkrzewione egzemplarze roślin z rodzaju Echinodorus, Cryptocoryne, Aponogeton, Microsorum, Anubias lub Hygrophila (ostatecznie możemy przycisnąć korzenie wyparzonymi kamykami). Do tego celu można również użyć plastikowych imitacji twardolistnych roślin. Wcześniej zarówno żywe rośliny, jak i ich sztuczne atrapy należy bezwzględnie odkazić, np. nadmanganianem potasu. Najlepiej jednak użyć żywych roślin, które rosły w zbiorniku, w którym nie przetrzymywano żadnych zwierząt wodnych.

    Tarło pod liściem anubiasu
    Tarło pod liściem anubiasu

    Tarło i technika jego przeprowadzania

    Na 24 godziny przed przełowieniem ryb na tarło zaprzestajemy ich karmienia. Razbory klinowe najlepiej jest wycierać parami, choć osobiście preferuję rozród z udziałem dwóch par. Osobniki rodzicielskie najlepiej jest umieszczać w zbiorniku hodowlanym wieczorem. Dobrze dobrana para już na drugi dzień rano (gdy dostające się przez wycięty otwór promienie słońca rozświetlą nieco zbiornik) rozpoczyna, trwające około godziny wstępne zaloty. Początkowo ryby pływają wokół siebie. Następnie samiec coraz bardziej natarczywie zaczyna okrążać partnerkę, uderzając ją delikatnie pyszczkiem w boki ciała. Płynąc tuż nad nią, mleczak próbuje, jak gdyby, ją „dosiąść”, jednocześnie starając się dotknąć brzuchem do grzbietu ikrzycy. Z chwilą, gdy mu się to uda, samica podpływa pod wybrany liść i odwraca się brzuszkiem do jego spodniej powierzchni. Mleczak podąża za nią i przybiera podobną pozycję obok, starając się jednocześnie zarzucić swój ogon na płetwę grzbietową partnerki. W momencie objęcia ikrzycy następuje krótkie trzepotanie się tarlaków zakończone wyraźnym drgnięciem samca, podczas którego następuje złożenie kilku jaj oraz ich zapłodnienie.

    W czasie pojedynczego aktu tarła samica składa zwykle 2-5 brązowawych jajeczek, które w większości przyklejają się do liścia. Pozostała ich część opada jednak na dno (ikra razbor klinowych nie ma bowiem zbyt dobrych właściwości kleistych, stąd procent opadających jaj jest niekiedy znaczny, zwłaszcza w przypadku młodych i niedoświadczonych par). Maksymalna liczba jaj składanych przez samicę podczas tarła może wynieść nawet 200 sztuk. Zwykle jednak jest ich znacznie mniej, najczęściej kilkadziesiąt. Po zakończeniu tarła (trwa 2-3 godziny) osobniki rodzicielskie należy odłowić (najlepiej przy użyciu odkażonej, szklanej fajki), gdyż nie interesują się one dalszym losem złożonej ikry, a opadłą na dno, o ile mają do niej dostęp, chętnie wyżerają. Wodę odkażamy środkiem grzybobójczym, choć nie jest to bezwzględnie konieczne, jeśli użyliśmy wody bardzo miękkiej, kwaśnej i rzetelnie zastosowaliśmy się do zasad aseptyki. Często, dopiero po wyłowieniu tarlaków, hodowcy zaciemniają zbiornik, gdyż światło szkodzi rozwijającym się zarodkom. Instalujemy też bardzo delikatnie pracujący napowietrzacz.

    Samiec stara się zarzucić swój ogon na grzbiet partnerki
    Samiec stara się zarzucić swój ogon na grzbiet partnerki

    Wychów narybku

    Larwy wykluwają się po 20-36 godzinach. Po około 4-5 dniach wylęg zaczyna pływać, grupując się głównie w miejscach zacienionych. W tym czasie należy podawać mu wyhodowane odpowiednio wcześniej pierwotniaki oraz najdrobniejszy „pył” (larwy oczlika, wrotki). Zbiornik stopniowo odsłaniamy. Warto pozostawiać włączone na noc słabe oświetlenie (np. świetlówka 8W), co umożliwia narybkowi niemal ciągłe żerowanie. Karmienie żółtkiem jaja kurzego, drożdżami lub mlekiem w proszku, a także pokarmami dla narybku typu fluid daje dużo gorsze rezultaty. Po 5 dniach można zacząć skarmiać młode larwami solowca (choć w wielu przypadkach hodowcy podają je od samego początku). Regularna (początkowo codziennie, a po dwóch tygodniach co drugi dzień) wymiana ok. 15-20% objętości wody na świeżą i wielokrotne w ciągu dnia żywienie małymi porcjami są warunkami szybkiego wzrostu narybku. Dolewana woda powinna mieć parametry zbliżone do tej w akwarium dla ryb dorosłych, gdyż w ten sposób stopniowo przyzwyczajamy młode do warunków, w jakich będą dalej utrzymywane. Stopniowo, coraz bardziej odsłaniamy akwarium i usuwamy torf. Dbamy skrupulatnie o higienę – na bieżąco usuwamy wszelkie niedojedzone resztki i nieczystości. Zaleca się wrzucić kilka sztuk małych ślimaków, które będą na bieżąco wyjadały resztki pokarmowe, nie dopuszczając do psucia się wody (po około 3 tygodniach można wpuścić także centymetrowe zbrojniki niebieskie). Delikatnie pracujący filtr gąbkowy bez obudowy oraz napowietrzacz są przez cały czas odchowu młodych nieodzowne. Po ukończeniu drugiego tygodnia życia narybkowi można podawać nicienie „mikro”, a od trzeciego – także mrożonki (bosmina, cyklop, moina). Czterotygodniowe jedzą już drobny zooplankton, siekane rureczniki oraz roztarte suche pokarmy gotowe. W tym czasie należy przenieść je do obszerniejszego zbiornika wypełnionego świeżą, odstaną wodą. Po 3-tygodniowym odpoczynku, podczas którego stosujemy intensywne żywienie żywym pokarmem, para hodowlana gotowa jest do odbycia kolejnego tarła

    Jednodniowa larwa razbory klinowej
    Jednodniowa larwa razbory klinowej

    Uwagi końcowe

    W przypadku razbory klinowej nie wszystkie, nawet na pozór bardzo dorodne, dorosłe osobniki nadają się do rozrodu. Często, po przeniesieniu tarlaków do akwarium hodowlanego obserwuje się zupełny brak zainteresowania partnerem – obie ryby są tak obojętne wobec siebie, że w ogóle nie wykazują chęci do jakiegokolwiek zbliżenia. Zaleca się wtedy codzienne podmiany 50% wody na świeżą i bardzo miękką (z filtra RO). Jeśli jednak po czterech dniach tarło nie następuje, należy wymienić tarlaki na inne.

    Niekiedy samiec jest tak skory do odbycia tarła, iż szaleńczo wabi i goni partnerkę po całym akwarium (zaleca się szczelne przykrycie!), podczas gdy ta nie przejawia żadnego zainteresowania partnerem. Przyczyn powyższych zachowań należy szukać w niewłaściwym dobraniu pary rozpłodowej.

    Nie wszystkie próby zbliżenia ryb kończą się sukcesem. Często pierwsze z nich są nieudane i bezproduktywne, zwłaszcza jeśli samiec ustawił się po złej stronie samicy (większość bowiem mleczaków wygina łukowato tułów zawsze w jedną stronę). Także młoda ikrzyca ma często trudności z przyklejaniem ikry, a bywa, że deponuje ją na szczycie liści lub wcale nie przykleja. Początkowo samica może sama podpływać pod liść i robić przymiarki do składania ikry lub bywa, że wykazuje nadmierną pobudliwość i, nie zwracając uwagi na mleczaka, sama podpływa pod liść i składa tam niezapłodnione jaja (w niewielkiej, co prawda, liczbie) z góry skazane na obumarcie.